Centrum wiedzy o regulacjach AI
O AI Act mówi się dziś jak o końcu świata. Większość polskich firm nie ma się czego bać — o ile zna trzy rzeczy, które aktywnie obowiązują.
Tu pokażę Ci, co realnie reguluje Twoje używanie AI w firmie i w pracy zawodowej. Bez prawniczego bełkotu, z perspektywy człowieka, który prowadzi 6 firm i wszystkie dostosował do zmieniających się zasad.
w sprzedaży i biznesie. AI nauczyłem się tak, jak uczyłem 50 000+ ludzi przed nim — przez praktykę.
prowadzę między innymi Galerię Sztuki Współczesnej Kersten i AI Evolution. Każda używa AI inaczej. Każda zarabia.
buduję od zera — m.in. Vivomeal, BoostUrContent, IGCreator, Vixma. Testuję na własnych firmach, zanim oddam Ci to w kursie.
AI Act — unijne rozporządzenie, które klasyfikuje systemy AI według ryzyka. Większość firm używa AI w kategoriach „ograniczone ryzyko” albo „minimalne ryzyko” — wystarczy znać kilka zasad transparentności (informujesz klienta, że rozmawia z AI) i nie ma dramatu.
Plus do tego: RODO (kiedy w prompcie są dane osobowe), prawo autorskie (kiedy generujesz teksty/obrazy do użytku komercyjnego), prawo pracy (kiedy AI wpływa na decyzje kadrowe). Każdy z tych obszarów ma proste zasady — trzeba je znać, nie obejść.
AI Act mówi: tak, jeśli ma do czynienia z chatbotem, deepfakem albo treścią generowaną. W praktyce: jedno zdanie w stopce maila, jedna informacja przed rozmową z botem. Nie skomplikowane.
Polityka pisana raz, na 1-2 strony. Co wolno, czego absolutnie nie wolno (dane klienta, dokumenty wewnętrzne, szczegóły umów). Plus alternatywa — firmowy plan z polityką „dane nie na trening".
AI Act mówi: człowiek musi mieć ostatnie słowo przy decyzjach o znaczeniu prawnym dla osoby (rekrutacja, ocena pracownicza, decyzje kredytowe). U Ciebie zwykle wystarczy: AI rekomenduje, człowiek akceptuje.
Krótko o tym, co realnie pyta większość czytelników.
Polskie realia AI w 350 stronach.